teksty krytyczne:



Monika Branicka
Zorka

Małgorzata Butterwick
Kartka z podróży


Piotr Stasiowski
Ćwiczenia z cierpliwości

Andrzej Szczerski
Prywatność
...

Ewa M.Tatar
Oniryczny subiektywizm


Ewa M. Tatar
W co się bawią dziewczyny



strona główna


 
   


Prywatność ma dziś wymiar publiczny

Andrzej Szczerski
Prywatność w pracach Zofii Wollny


We współczesnym świecie prywatność w każdej chwili może pojawić się na publicznej agorze. Rzeczywistość jest przezroczysta w sposób wielokrotnie złożony, a model panoptikonu i jednego spojrzenia już nie wystarcza. Sieci kontroli są zdecydowanie bardziej zdecentralizowane, wzajemnie się przenikają, uzupełniają i konkurują między sobą. Prywatność okazuje się elementem wymiany symbolicznej, jak każdy inny towar i podlega takiej samej inflacji znaczeń.

W pracach Zofii Wollny sferze prywatności zostaje przywrócona funkcja subwersywna. Wszystko wydaje się być zrealizowane według konwencji "reality show". Zamieszkanie wśród mebli w sklepie IKEA sprawia wrażenie przeniesienia w trzeci wymiar telewizyjnego obrazu, w dodatku dostępnego na wyciągnięcie ręki widza. Film, rejestrujący rozmowy na tematy światowej ekonomii i polityki, toczone w przeciętnym polskim mieszkaniu, wydaje się być zapisem nudnawego niedzielnego popołudnia, podglądanego przez wszechwidzący obiektyw.

Ale w odróżnieniu od programów powstających dzięki telewizyjnym i internetowym kamerom, to co podglądane, nie jest inscenizowaną naturalnością. Zorka prowadzi grę z realnością, wprowadzając do konwencjonalnie sztucznej przestrzeni symulakrum prywatności. Filmy stają się zatem zapisem spotkania dwóch porządków. Zewnętrznego, który może być architekturą, meblami czy tworzonymi przez media tzw. ważnymi tematami do dyskusji oraz porządku wewnętrznego, który próbuje pokazać prywatność, bez ukrywania ją za konwencją medialnej poprawności.

Dlatego prywatność ta jest tak niepokojąca. Nie mieści się w kanonach przypisanych jej przez kulturę popularną. Nie jest zapośredniczona przez wywierający presję obiektyw, albo zestaw pytań o to "co wtedy czułeś". Nie pokazuje "jak było naprawdę". Zamiast tego dostajemy prywatność widzianą z perspektywy po drugiej stronie lustra, która nie przystaje do świata sztucznej autentyczności. W telewizji mycie zębów wygląda na prawdziwe, a więc jest prawdziwe, ale w sklepie meblarskim ?

Paradoksalnie w ten sposób "prywatność" staje się nie-dosłownym powtórzeniem rzeczywistości i próbą rekonstrukcji jej obrazu poza kanonem kultury popularnej. Eksponowanie sztuczności w przestrzeni osobistej, pozwala dostrzec analogiczną sztuczność zewnętrznego świata. Zamiast voyeryzmu, pojawia się odzyskana na nowo podmiotowość, a temu co intymne, zostaje przywrócona symboliczna władza. W tym procesie kluczem jest gra konwencjami, ale również subtelne odniesienia do piękna, jako kategorii nie tyle dyskursywnej, co quasi-magicznej. Piękno nie jest tu czymś ewidentnym, opisanym przez strukturę zewnętrzną, racjonalistyczną i doskonale skomponowaną. Pojawia się we fragmentach rzeczywistości, zobaczonych przypadkiem, ulotnych, niedopowiedzianych. Cytaty z codzienności zamieniają się w akt symbolicznej interakcji, gdzie piękno jest jedynym obszarem współistnienia człowieka i świata. Alchemia piękna zamienia neoplastycyzm linii kortu do gry w squasha i poruszające się w ich ramach ciała w jednolitą, harmonijną całość. Podmiotowość może się zrealizować tylko wobec rzeczywistości, nie dokonując jej destrukcji, a piękno ponownie okazuje się kluczowym źródłem transformacji.


- tekst do katalogu wystawy Sabanci, 2005

strona główna